uStronie INDEX
Strona zgodna z najnowszą normą XHTML 1.1.: uStronie :. Spis artykułów / CONTENT
forum | chat | księga gości
INDEX Biblia Artykuły Hebrajski
Jak powstało życie — rozdział 6

Ogromne luki — czy ewolucja potrafi je wypełnić?

ryba „Ryby wskakują do zapisu kopalnego jakby znikad”

SKAMIENIAŁOŚCI są namacalnym dowodem, że na długo przed pojawieniem się człowieka istniało wiele form życia. Nie ma w nich jednak spodziewanego oparcia dla ewolucjonistycznych wyobrażeń o powstaniu życia ani o dalszym tworzeniu się nowych odmian. Wypowiadając się na temat braku kopalnych form pośrednich, którymi można by wypełnić luki biologiczne, Francis Hitching pisze: „Luki w skamieniałościach wykazują ciekawą prawidłowość: szczątków kopalnych brakuje wszędzie tam, gdzie byłyby bardzo pootrzebne”.*przyp.1

[2] Hitching ma tu na myśli luki pomiędzy większymi grupami zwierząt. Weźmy na przykład pod uwagę pogląd, że ryby rozwinęły się z bezkręgowców stworzeń, które nie mają szkieletu wewnętrznego. „Ryby wskakują do zapisu kopalnego” — mówi Hitching — „jakby znikąd: tajemniczo, nagle, będąc już w pełni ukształtowane”.*przyp.2 Zoolog N.J.Berrill tak komentuje własne ewolucjonistyczne wyjaśnienie pojawienia się ryb: „Opis ten jest w pewnym sensie fantastyką naukową”.*przyp.3

[3] Według teorii ewolucji ryby stały się płazami, niektóre płazy — gadami, z gadów powstały ssaki i ptaki, a w końcu niektóre ssaki stały się ludźmi. W poprzednim rozdziale wykazano, że zapis kopalny tego nie potwierdza. W tym rozdziale zajmiemy się rzekomo niezliczonym mnóstwem ogniw pośrednich. Czytając go warto się zastanowić nad prawdopodobieństwem takich samorzutnych przemian w wyniku ślepego przypadku.

Luka pomiędzy rybami a płazami

szkielet ryby i żaby Szkielety wewnętrzne ryb i żab bardzo się różnią. Żadne szczątki kopalnych ryb nie ukazują stadiów rozwojowych miednicy płazów

[4] Ryby różnią się od bezkręgowców przede wszystkim szkieletem wewnętrznym. W tym szkielecie musiałyby zajść poważne zmiany, żeby ryba stała się płazem, to znaczy stworzeniem, które może żyć tak w wodzie, jak i na lądzie. Musiałaby się pojawić miednica, a tymczasem nikt nie słyszał o szczątkach kopalnych ryb, ukazujących stadia rozwojowe miednicy płazów. U niektórych płazów, jak u żab i ropuch, cały kręgosłup musiałby się zmienić nie do poznania. Różnią się też kości czaszki. W dodatku teoria ewolucji wymaga, żeby w procesie kształtowania się płazów rybie płetwy stawały się kończynami mającymi stawy, stopy i palce. Musiałyby temu towarzyszyć poważne zmiany w mięśniach i nerwach. Skrzela musiałyby się przekształcić w płuca. U ryb krew pompuje serce dwukomorowe, u płazów zaś — trójkomorowe.

brak ogniw pośrednich Nie ma ogniw pośrednich pomiędzy większymi grupami stworzeń. Pewien uczony powiedział: „Szczątków kopalnych brakuje wszędzie tam, gdzie byłyby bardzo potrzebne”

[5] Poza tym, wypełnienie luki pomiędzy rybami a płazami wymagałoby radykalnej zmiany zmysłu słuchu. Najogólniej biorąc, ryby odbierają wrażenia słuchowe całym ciałem, większość żab i ropuch ma natomiast błony bębenkowe. Również język musiałby ulec zmianie. Żadna ryba nie może wyrzucać języka na zewnątrz, jak to robią płazy, na przykład ropuchy. Ponadto płazy potrafią mrugać oczami, ponieważ mają błony nasuwane na gałki oczne, co umożliwia utrzymywanie ich w czystości.

[6] Mimo podejmowania usilnych starań, żeby powiązać płazy z jakimś rybim przodkiem, skończyło się to niepowodzeniem. Ulubionym przykładem była ryba dwudyszna, gdyż oprócz skrzeli ma pęcherz pławny, którego może używać do oddychania, gdy chwilowo nie przebywa w wodzie. W książce The Fishes (Ryby) czytamy: „Bierze pokusa, żeby się w nich doszukiwać jakiegoś bezpośredniego powiązania z płazami, które by prowadziły do powstania kręgowców lądowych. Ale czegoś takiego nie ma; ryby te stanowią całkiem oddzielną grupę”.*przyp.4 Zdaniem Dawida Attenborougha, zarówno ryb dwudysznych, jak i trzonopłetwych nie można brać pod uwagę, „ponieważ kości ich czaszek tak dalece różnią się od kości czaszek pierwszych kopalnych płazów, że jedne nie mogą pochodzić od drugich”. *przyp.5

Luka pomiędzy płazami a gadami

[7] Próba wypełnienia luki między płazami a gadami napotyka inne poważne przeszkody. Jedną z najtrudniejszych jest pochodzenie oskorupionego jaja. Rzekomi poprzednicy gadów składali miękkie, galaretowate jaja w wodzie, gdzie były zapładniane zewnętrznie. Gady są zwierzętami lądowymi i składają jaja na lądzie, ale rozwój znajdującego się w nich zarodka musi przebiegać w środowisku wodnym. Rozwiązaniem było jajo otoczone skorupą. Wymagało to jednak znacznej zmiany w procesie zapładniania: konieczne stało się zapłodnienie wewnętrzne, przed oskorupieniem się jaja. Osiągnięcie tego celu wymagało powstania nowych narządów płciowych, nowego sposobu zapładniania i nowych instynktów — a wszystko to tworzy ogromną lukę między płazami a gadami.

jaja płazówGalaretowate jaja płazów nie są oskorupione jaja gadówJaja gadów maja chroniące je skorupy oskorupione jajoPrzekrój oskorupionego jaja

[8] Zamknięcie jaja w skorupie wymagałoby dalszych godnych uwagi zmian, umożliwiających rozwój gada i w końcu wydostanie się z jaja. Na przykład wewnątrz skorupki konieczne są różne błony i osłonki, takie jak owodnia. Wypełnia ją płyn, w którym rozwija się zarodek. W książce The Reptiles (Gady) opisano inną błonę zwaną omocznią: „Do omoczni trafiają i są tam odkładane odchody embrionu. Służy ona jako swego rodzaju pęcherz moczowy. Są w niej także naczynia krwionośne, za pośrednictwem których zarodek pobiera tlen przenikający przez skorupkę”..*przyp.6

[9] Teoria ewolucji nie wyjaśnia też innych skomplikowanych różnic. Zarodki w jajach ryb i płazów wydalają produkty przemiany materii do otaczającej je wody w postaci rozpuszczalnego mocznika. Tymczasem mocznik wewnątrz otoczonych skorupką jaj gadów zabijałby zarodki. Dlatego w oskorupionych jajach zachodzi istotny proces chemiczny: produkty przemiany materii są przechowywane w omoczni w postaci nierozpuszczalnego kwasu moczowego. Należałoby też wziąć pod uwagę jeszcze jedno: żółtko jaja stanowi pożywienie dla rosnącego zarodka gada i umożliwia mu osiągnięcie pełnego rozwoju przed opuszczeniem skorupki — inaczej niż u płazów, które nie wylęgają się w formie dorosłej. Aby zarodek mógł opuścić skorupkę, zostaje zaopatrzony w charakterystyczny ząb zarodkowy, który pozwala mu wydostać się z uwięzienia.

[10] Co prawda jeszcze bardzo dużo brakuje do zapełnienia luki pomiędzy płazami a gadami, ale już choćby te przykłady dowodzą, że ślepy przypadek nie mógł doprowadzić do tak wielu skomplikowanych zmian, niezbędnych dla przerzucenia mostu nad dzielącą je przepaścią. Nic więc dziwnego, że ewolucjonista Archie Carr napisał z ubolewaniem: „Jedną z najbardziej przygnębiających cech zapisu kopalnego w rodowodzie kręgowców jest to, że tak mało mówi on o ewolucji gadów w najwcześniejszym okresie, gdy zaczęły się pojawiać oskorupione jaja”.*przyp.7

Luka pomiędzy gadami a ptakami

[11] Gady są zwierzętami zmiennocieplnymi, to znaczy ich wewnętrzna temperatura wzrasta albo się obniża, zależnie od temperatury otoczenia. Ptaki natomiast są stałocieplne; temperatura ich ciała utrzymuje się na względnie stałym poziomie niezależnie od temperatury otoczenia. Mając na uwadze wyjaśnienie zagadki, jak stałocieplne ptaki mogą pochodzić od zmiennocieplnych gadów, niektórzy ewolucjoniści twierdzą obecnie, że część dinozaurów (które były gadami) należała do zwierząt stałocieplnych. Na ogół jednak przyjął się pogląd, sformułowany przez Roberta Jastrowa: „Podobnie jak wszystkie gady, dinozaury były zwierzętami zmiennocieplnymi”.*przyp.8

ewolucja Ewolucjoniści twierdzą: „Nie trzeba zbyt wiele wyobrażni, żeby sobie przedstawić pióro jako zmodyfikowaną łuskę [gada]”. Fakty temu przeczą

[12] Francuski ewolucjonista Lecomte du Noüy tak ocenił twierdzenie, że stałocieplne ptaki pochodzą od zmiennocieplnych gadów: „Jest to dziś jedna z największych zagadek ewolucji”. Przyznał też, że ptaki wykazują „wszelkie niezadowalające cechy absolutnego stwarzania”.*przyp.9 — owszem, niezadowalające, ale tylko dla ewolucjonizmu.

[13] Chociaż to prawda, że zarówno gady, jak i ptaki znoszą jaja, to jednak tylko ptaki muszą je wysiadywać. Są po prostu tak zaprojektowane. Wiele ptaków ma na piersi plamę lęgową — miejsce pozbawione upierzenia i bogato unaczynione, żeby ogrzewać jaja Niektóre ptaki co prawda nie mają tej plamy, ale za to wyrywają sobie pióra z piersi. Poza tym wysiadywanie jaj wymagałoby wyposażenia ptaków w procesie ewolucji w nowe instynkty — budowy gniazd, wysiadywania i karmienia młodych. Są to bezinteresowne, niesamolubne i celowe zachowania wymagające wprawy, ciężkiej pracy oraz stawania w obronie w razie niebezpieczeństwa. Wszystko to świadczy o istnieniu ogromnej luki pomiędzy gadami a ptakami. Ale to jeszcze nie wszystko.

ptak Ptaki wykazują „wszelkie niezadowalajace cechy absolutnego stwarzania”

[14] Tylko ptaki mają pióra. Niektórzy uważają, że w te zadziwiające struktury przekształciły się łuski gadów. Ze stosiny pióra wyrastają rzędy gałązek, czyli promieni. Każda gałązka ma wiele promyków, a każdy promyk jest opatrzony setkami listewek i haczyków. Gdy poddano pióro gołębia badaniu mikroskopowemu, okazało się, że miało ono „kilkaset tysięcy promieni i miliony listewek oraz haczyków”.*przyp.10 Te haczyki łączą wszystkie elementy pióra w jedną całość, żeby powstała z nich płaska powierzchnia chorągiewki. Pióro jako płat nośny jest niezrównane i tylko nieliczne materiały są równie dobrymi izolatorami. Ptak wielkości łabędzia ma około 25 000 piór.

[15] Gdy gałązki tych piór się rozdzielą, ptak czesze je dziobem. Podczas przeciągania przez dziób wywiera na nie pewien nacisk, a haczyki na promykach łączą się ze sobą jak ząbki zamka błyskawicznego. Większość ptaków ma u nasady ogona gruczoł z oleistą wydzieliną, którą namaszczają każde pióro. Inne mają specjalne pióra strzępiące się na szczycie, dzięki czemu powstaje delikatny, podobny do talku pyłek, którego ptaki używają do utrzymywania piór w należytym stanie. Na ogól raz w roku pióra są odnawiane podczas pierzenia się.

lasówka i orzeł Oko orla działa jak teleskop, zaś oko lasówki jak szkło powiększające

[16] Warto wiedzieć, że — wbrew wszystkim tym faktom — podejmuje się dziwne próby wyjaśnienia rozwoju piór: „Jak się wykształcała ta wspaniała konstrukcja? Nie trzeba zbyt wiele wyobraźni, żeby sobie przedstawić pióro jako zmodyfikowaną łuskę, w zasadzie podobną do takiej, jaką mają gady — dość długą, luźno umocowaną łuskę, której krawędzie się strzępiły i rozrastały aż do przekształcenia się w nadzwyczaj złożoną strukturę, jaką ono jest obecnie”.*przyp.11 Czy można uznać to tłumaczenie za prawdziwie naukowe? Czy nie wygląda raczej na fantastykę naukową?

[17] Godne uwagi jest też przystosowanie ptaka do latania. W przeciwieństwie do masywnych kości gadów, kości ptaka są cienkie i wewnątrz puste. Ponieważ lot wymaga wytrzymałości, więc we wnętrzu ptasich kości są rozpórki, tak jak użebrowanie w skrzydłach samolotów. Taka konstrukcja nie tylko usztywnia kości, lecz pomaga wyjaśnić jeszcze inny cud ze świata ptaków — ich układ oddechowy.

[18] Podczas lotu trwającego całe godziny czy nawet dni, silne mięśnie skrzydeł wytwarzają wiele ciepła, a mimo to bez gruczołów potowych ptak daje sobie z tym radę, ma bowiem „silnik” chłodzony powietrzem. Rozgałęziony system worków powietrznych sięga niemal do każdej ważnej części ciała, nawet do pustych kości; ten wewnętrzny obieg powietrza odprowadza z ciała cieplo. Poza tym, dzięki workom powietrznym, ptaki wykorzystują tlen atmosferyczny znacznie skuteczniej niż jakikolwiek inny kręgowiec. Jak się to dzieje?

Archaeopterix Archaeopteryx nie jest ogniwem pośrednim pomiędzy gadami a ptakami

[19] Gady oraz ssaki wdychają i wydychają powietrze, na przemian napełniając i opróżniając płuca, niby miechy. U ptaków natomiast świeże powietrze ciągle przepływa przez płuca, zarówno przy wdechu, jak i przy wydechu. W uproszczeniu, układ ten działa następująco: Gdy ptak wykonuje wdech, powietrze wplywa do worków powietrznych, które potem służą za miechy wtłaczające powietrze do płuc. Stamtąd przechodzi ono do innych worków powietrznych, które je w końcu wypychają na zewnątrz. Oznacza to, że strumień świeżego powietrza przepływa ciągle przez płuca w jednym kierunku, jak woda przez gąbkę. We włosowatych naczyniach krwionośnych płuc, krew płynie w przeciwnym kierunku. Właśnie ten przeplyw w przeciwnych kierunkach powietrza i krwi stanowi o wyjątkowości układu oddechowego u ptaków. Dzięki niemu ptaki mogą oddychać rozrzedzonym powietrzem na dużych wysokościach, przekracząjących 6 km, gdy w czasie sezonowych wędrówek lecą całymi dniami bez przerwy, przebywając przestrzeń kilku tysięcy kilometrów.

[20] Lukę pomiędzy ptakami a gadami poszerzają jeszcze inne cechy. Jedną z nich jest ostrość wzroku. Począwszy od orłów aż po lasówki spotyka się oczy, które działają jak teleskopy, a inne jak szkła powiększające. Ptaki mają w oczach więcej elementów światłoczułych niż inne żywe istoty. Również nogi ptaków są inne. Kiedy siadają na gałęzi, ścięgna automatycznie zaciskają palce wokół niej. Poza tym mają tylko cztery palce w przeciwieństwie do gadów, które mają ich pięć. Co więcej, nie mają strun głosowych; narządem głosowym ptaków, dzięki któremu na przykład mogą melodyjnie śpiewać słowiki i przedrzeźniacze, jest krtań dolna. Warto też zwrócić uwagę, że serce gadów jest trójkomorowe, a serce ptaków — czterokomorowe. Ptaki różnią się od gadów także dziobem. Są dzioby, które łupią orzechy, odcedzają pożywienie z mulistej wody albo wykuwają dziuple w drzewach, jak również dzioby krzyżodziobów, którymi ptaki te otwierają szyszki drzew iglastych — ich róźnorodność zdaje się być nieskończona. Mimo to o tych wyspecjalizowanych dziobach mówi się, że są rezultatem przypadkowego rozwoju z nosa gada! Czy takie wyjaśnienie brzmi wiarogodnie?

[21] Swego czasu ewolucjoniści uważali, że Archaeopteryx, co oznacza „praskrzydło” lub „praptak”, jest ogniwem pośrednim pomiędzy gadami a ptakami. Obecnie już mało kto tak myśli. Jego skamieniałe szczątki ukazują doskonale ukształtowane pióra na aerodynamicznie uformowanych, zdolnych do lotu skrzydłach. Kości skrzydeł i nóg były cienkie i wewnątrz puste. Jego rzekomo gadzie cechy można znaleźć również u ptaków dzisiejszych. Nie pochodzi z czasów poprzedzających pojawienie się ptaków, ponieważ w skałach z tego samego okresu, co skały, w których odkryto archeopteryksa, znaleziono też szczątki kopalne innych ptaków.

Luka pomiędzy gadami a ssakami

młode ssaki Młode ssaki rodzą się żywe i są karmione mlekiem matki

[22] Zasadnicze różnice tworzą ponadto wielką lukę oddzielającą gady od ssaków. Już sama nazwa „ssak” wskazuje na jedną z głównych różnic: istnienie gruczołów mlecznych — źródło pożywienia dla młodych, które rodzą się żywe. Theodosius Dobzhansky wyraził pogląd, że gruczoły mleczne „prawdopodobnie są przekształconymi gruczołami potowymi”.*przyp.13 Jednakże gady nie mają nawet gruczołów potowych. Zresztą gruczoły potowe wydalają produkty przemiany materii, a nie pożywienie. Poza tym — w odróżnieniu od młodych gadów — młode ssaki mają obok instynktu ssania matki również mięśnie, które im to umożliwiają.

[23] Ssaki odznaczają się jeszcze innymi cechami odróżniającymi je od gadów. Matki ssaków mają bardzo złożone łożysko, umożliwiające odżywianie i rozwój nie narodzonego potomstwa. U gadów tego nie ma. Ssaki mają przeponę, oddzielającą klatkę piersiową od jamy brzusznej, a gady jej nie mają. W uszach gadów nie ma narządu Cortiego, który jest w uchu wewnętrznym ssaków. W tym malenkim złożonym narządzie jest 20 000 rzęsek i 30 000 zakończeń nerwowych. Ssaki utrzymują stałą temperaturę ciała, a gady nie.

[24] Poza tym, ssaki mają w uszach trzy kostki słuchowe, gady zaś tylko jedną. Skąd się wzięły te dwa „dodatki”? Teoria ewolucji stara się to wyjaśnić następująco: Dolna szczęka gadów składa się co najmniej z czterech kości, u ssaków natomiast tylko z jednej; kiedy więc gady przekształcały się w ssaki, nastąpiło prawdopodobnie przemieszczenie się kości — niektóre przesunęły się z dolnej szczęki gadów do ucha środkowego ssaków, gdzie powstały z nich te trzy kosteczki słuchowe i w następstwie tego procesu w dolnej szczęce ssaków pozostała już tylko jedna. Nie ma jednak żadnych dowodów kopalnych, które by popierały słuszność takiego rozumowania. Jest to zwykły wytwór fantazji.

„Trudno o tragiczniejszą pomyłkę od twierdzenia, że człowiek to ‘tylko zwierzę’

[25] Inny problem wyłania się w związku z kośćmi: Nogi gadów są umiejscowione po bokach ciała, wobec czego ich brzuch jest bardzo blisko zjemi, a niekiedy nawet jej dotyka. Nogi ssaków natomiast znajdują się pod tułowiem, unosząc je nad ziemią. Dobzhansky tak skomentował tę różnicę: „Ta zmiana, choć może się wydawać błaha, z konieczności pociągnęła za sobą daleko idące zmiany szkieletu i umięśnienia”. Potwierdził też istnienie innej wielkiej różnicy pomiędzy gadami a ssakami: „U ssaków znacznie rozwinęło się uzębienie. W miejsce prostych, kołkowatych gadzich zębów pojawiają się wielce zróżnicowane zęby ssaków, przystosowane do chwytania, odgryzania, przebijania, cięcia, miażdżenia i rozdrabniania pożywienia”.*przyp.14

zapis kopalny „W zapisie kopalnym nie ma form pośrednich (…) dlatego, że takich form nigdy nie było”

[26] Ostatnia sprawa: Jak już wspomniano, w trakcie rzekomej przemiany ewolucyjnej płazów w gady, zaszła konieczność wydalania produktów przemiany materii, już nie w formie mocznika, tylko kwasu moczowego. Gdyby jednak gady stały się w końcu ssakami, musiałby znowu nastąpić powrót do stanu poprzedniego, ponieważ ssaki, podobnie jak płazy, wydalają produkty przemiany materii w postaci mocznika. Tym samym nastąpiłaby ewolucja wsteczna — a więc coś, co teoretycznie nie powinno mieć miejsca.

Największa luka

[27] Pod względem fizycznym człowiek pasuje do ogólnej definicji ssaka. Niemniej pewien ewolucjonista oświadczył: „Trudno o tragiczniejszą pomyłkę od twierdzenia, że człowiek to ‘tylko zwierzę’. Człowiek jest kimś wyjątkowym; różni się od wszystkich zwierząt pod wieloma względami, takimi jak mowa, tradycja, kultura, jak również wydłużony okres dorastania i opieki rodzicielskiej”.*przyp.15

[28] Człowieka wyróżnia spośród wszystkich innych stworzeń na ziemi jego mózg. Informacje, które mogą być przechowywane w około 100 miliardach neuronów ludzkiego mózgu, wypełniłyby mniej więcej 20 milionów tomów! Zdolność abstrakcyjnego myślenia i posługiwania się mową znacznie różni człowieka od każdego zwierzęcia, a jedną z najbardziej godnych uwagi cech charakterystycznych człowieka jest umiejętność gromadzenia wiedzy. Wykorzystywanie tej wiedzy pozwoliło mu uzyskać przewagę nad wszystkimi innymi istotami tyjącymi na ziemi — nawet poleciał na Księżyc i z powrotem. Pewien uczony słusznie zauważył, że mózg ludzki „różni się od wszystkiego, co znamy we wszechświecie, i jest nieporównanie bardziej skomplikowany”.*przyp.16

[29] Lukę, dzielącą człowieka od zwierząt, najbardziej uwydatniają jednak jego zalety moralne i duchowe, wynikające z takich cech, jak miłość, sprawiedliwość, mądrość, moc i miłosierdzie. Wskazuje na to Księga Rodzaju, która mówi, że człowiek jest stworzony ‘na obraz i podobieństwo Boże’. Właśnie dlatego pomiędzy człowiekiem a zwierzętami rozciąga się bezdenna otchłań (Rodzaju 1:26).

[30] Tak więc pomiędzy głównymi grupami istot żywych zachodzą ogromne różnice. Dzieli je szereg nowych struktur, zaprogramowanych instynktów i cech. Czy rozsądne jest przypuszczenie, iż powstały w następstwie szeregu ślepych przypadków? Jak się przekonaliśmy, skamieniałości nie popierają takiego poglądu. Nie można znaleźć żadnych skamieniałości, którymi dałoby się wypełnić istniejące luki. Hoyle i Wickramasinghe słusznie mówią: „W zapisie kopalnym nie ma form pośrednich. Teraz już wiemy, dlaczego; głównie dlatego, że takich form nigdy nie było”.*przyp.17 Tym, którzy nie zatykają sobie uszu, zapis kopalny mówi: „Dzieło stwarzania”.

top[Rozdziały:]